Witam serdecznie,
Zapraszam do naszego
miejsca w sieci internetowej, gdzie mozna poznac mnie i
moich kudlatych kumpli dwoch, bouviery Kadmosa i Aramisa.
Wiekszosc informacji na
tej stronie jest - jak u kazdego “psiarza” zakochanego
w rasie - o tym jak moje pieski szaleja na wystawach,
jakie maja super rodowody i jakie wspaniałe szczenięta przychodza
na swiat dzieki nim, ale chciałam też napisac troszke o
tym jakie sa w domu prywatnie, jak sie z nimi mieszka
pod jednym dachem i jak wiele radosci daja mnie i
mojej rodzinie – i jak bardzo staraja sie po
psiemu-swojemu dbac o nas, swoje ludzkie stado
Kadmos trafil do mnie z
hodowli Controversia od Doroty Paź i jest
niewiarygodnie opanowany - po prostu oaza spokoju -
żeby go zdenerwować trzeba by sie bardzo postarać ;) ale
wydaje mi sie że i w tedy takiego złlosliwego
uparciucha by po prostu pogardliwie zignorował,
tak jak powinien prawdziwy dżentelmen jakim w kazdym
calu jest nasz madry Kadmos. No, chyba że chodziłoby o
obronę kogoś z jego “rodziny”- wtedy bouviery znane sa
ze swojej determinacji i biada temu co dał sie zwieść
ich powsciągliwej naturze! W końcu tylko w dzień
były używane podobnie jak ugodowe owczarki (choć
nazywane częsciej wolarzami lub byczarkami gdyż służyły
do zaganiania bydła), na nocnej zmianie zaś pełniły
sluzbe czujnego i odwaznego stroza.
To własnie od Kadmosa
zaczęła sie moja miłość do bouvierów, bo ujeła mnie jego
miła osobowość i naturalna inteligencja. Kadmos to nie
tylko pies wystawowy, ale przede wszystkim domownik i
ulubieniec rodziny oraz pies-terapeuta, ktorej to roli
podjał sie samorzutnie. Ten wyjatkowy pies otacza
serdeczna miłościa i czułościa moją niepełnosprawna
siostrę i nie musze chyba mówic jak istotny to wywiera
wpływ na jej samopoczucie i jak ogromnie jesteśmy mu
wszyscy wdzieczni za jego nieomal ludzkie zrozumienie
jej stanu. Kadmos jest bardzo delikatny i ostrożny w
ruchach przy wszystkich swoich kontaktach z ludzmi, a
także niezwykle karny - stara sie tez zawsze wiedziec
gdzie jest kazdy czlonek jego “rodziny”. Jak widac,
nietrudno jest pokochac bouviera z takim charakterem!
Gdy juz doszłam do
wniosku, ze od jednego bouviera lepsze sa tylko dwa, z ukrainskiej
hodowli Grey Tetis przyjechałl do nas przepiekny
Aramis. Nie zawiodłam sie na nim – Galina Kaliczenko,
hodowczyni, wybrała dla mnie wspaniałego psa nie
tylko pod wzgledem urody, ale też usposobienia jako
ulubieniec rodziny, co udowodnił od pierwszego dnia
natychmiast i bez problemow zadomowiajac sie w
nowym domu. Aramis umie dogadać sie tak samo dobrze z
ludzmi jak i innymi psami, pokojowo wspołżyjac z
Kadmosem i teraz szaleja razem na naszych codziennych spacerach
w lesie. Obaj maja wielu psich znajomych, których
spotykamy na naszych ulubionych leśnych ścieżkach.
Aramis wydaje sie być znacznie bardziej dynamiczny i
żywiolowy niż Kadmos, nieco uparty i
indywidualista, ale nieżaleznie od tego bardzo
obowiazkowy i chętnie pracujący z człowiekiem. Oba psy
żyja też w największej przyjaźni z domowymi kotami, tymi
na stałe i dochodzacymi (..do specjalnie wystawianej
miski z jedzeniem) bezdomnymi dzikusami
Bedąc pod każdym
wzgledem bardzo udanymi okazami rasy, warto byłlo
wykorzystać je oba w hodowli i we własciwym czasie nasza
psia rodzina zaczeła powiekszac sie o ich dzieci. Pisze
tu “nasza psia rodzina” świadomie, bo tak traktujemy
szczenieta po Kadmosie i Aramisie oraz ich nowych
włascicieli – jak rodzine. Staramy sie selekcjonowac
najlepsze skojarzenia hodowlane i nastepnie umieszczać
szczenięta w odpowiednich domach, zgodnie z
oczekiwaniami nabywców oraz usposobieniami naszych
malców. Udzielamy pelnej informacji o rasie i jej
potrzebach zarówno przed, jak i po sprzedaży, służymy
porada wszystkim tym, co tak jak my zakochali sie w
rasie – jak karmić, pielęgnować i wychowywać bouviera i
jak sie nim cieszyć - czy to na ringu wystawowym czy też
w domu. Dzielimy sie naszym doswiadczeniem i wiedza,
i jak każda rodzina spotykamy sie na bouvierowych
zlotach rodzinnych, gdzie wszyscy prześcigają się w
pochwalach swoich ulubienców.
Jestem wdzieczna losowi za
doświadczenie miłości psów tej wyjatkowej rasy i radości
kochania ich, a także poznania dzieki nim wielu
wspaniałych ludzi: hodowców, miłosnikow rasy,
nabywców naszych szczeniaków i ludzi na ulicy lub
wystawie, którzy zachwycili sie naszymi psami. Niektóre
znajomości przetrwały i przerodziły w osobista przyjaźń,
inne były głębokim i pozytywnym doswiadczeniem
hodowlanym i wystawowym – i na pewno kaźda z nich
przyjeta byla z wdziecznościa. Własnie za to wszystko
chcemy się odwzajemnić i podzielić z innymi masza
radościa posiadania bouviera, tak jak podzielono sie nia
z nami – bezinteresownie i z czystej milosci do
wspanialej rasy bouvier des Flandres.